Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty

4 lutego 2021

Jak być zdrowym w toksycznym kraju? Komentarz do wypowiedzi Ministra Edukacji

Poczułam się dzisiaj na tyle sprowokowana przez słowa Ministra Czarnka, że postanowiłam reanimować mojego bloga. Tak, to aż taki poziom frustracji. Czemu frustracji zapytają Państwo? No cóż, jako osoba, która ma wiedzę i narzędzia do tego, żeby pomagać ludziom z różnymi problemami zdrowotnymi, również z otyłością, jakoś nie czuję, żeby w tym kraju było dla mnie miejsce.

Zawód dietetyka nie jest szczegółowo uregulowany prawnie- podpada tylko pod zawody medyczne. Z naszych porad nie można skorzystać na NFZ. Jeśli kogoś na to stać, to tak, znajdzie drogę do dietetyczki. Ale takim tytułem może się okrzyknąć nawet osoba po tygodniowym kursie on- line. Nie spodziewałabym się po takiej osobie realnej pomocy. Poza tym, zwykle im lepszy status materialny, tym żywienie i dobór produktów są mimo wszystko lepsze. Czyli dietetyk jest już nieco mniej potrzebny (nie zawsze oczywiście, ale piszę ogólnie). Osoby z niskim statusem socjoekonomicznym mają zwykle mniejszą wiedzę żywieniową i częściej sięgają po produkty niskiej jakości. Ale czy to wina ludzi, że nie posiadają wiedzy na temat zdrowego stylu życia? Absolutnie nie. Obnaża to problem z edukacją jako taką, a także problemy ze służbą zdrowia. Gdyby każda osoba potrzebująca pomocy mogła się zwrócić do specjalisty, wiele problemów można by zdjąć z barków społeczeństwa.

Minister koniecznie chce się też skupiać na problemie otyłości dziewczynek. Gdyby poświecił chwilę i sprawdził statystyki, to może odkryłby, że otyłość w wieku szkolnym częściej dotyka chłopców. Na dziewczynkach od wielu, wielu lat ciąży presja pięknego chudego ciała. Bardziej się więc pilnują, żeby nie stracić akceptacji rówieśników. Co oczywiście wcale nie jest zdrowe, bo może prowadzić do zaburzeń odżywiania. 

Zmiana nawyków żywieniowych dzieci wymaga zmiany nawyków całej rodziny, włączając w to nawet babcie i dziadków. To bardzo trudny, długotrwały proces. Niestety czasami nie ma czasu na metodę prób i błędów- czasami liczy się każda minuta, aby u otyłego dziecka nie rozwinęła się cukrzyca, nadciśnienie czy insulinooporność. Wiem o tym, bo pracuję z takimi przypadkami- otyłość w młodym wieku może rzutować na całe życie. 

Ale! Dzieci się nie odchudza. Każda ekspertka czy ekspert Wam to powie- u dzieci korygujemy nawyki żywieniowe i wprowadzamy więcej aktywności fizycznej. Zadbanie o wartościowe posiłki i przekąski, a także ruch, to najlepsze sposoby na redukcję masy ciała. Ale tutaj znów wracamy do braku pomocy rodzinie. Zwrócenie się do specjalisty kosztuje. Jeden czy dwa etaty dla dietetyczek w szpitalu to śmiech na sali, więc trudno o pomoc w takim miejscu (chociaż robimy co możemy). Mam wrażenie, że niestety lekarze też nie zawsze mają do nas zaufanie, czy rzeczywiście potrafimy udzielić pomocy- wynika to między innymi z niskiego prestiżu zawodu. Jeśli otoczenie widzi, że dietetyków traktuje się w szpitalu jak salowe, to się nie dziwmy, że tak jest (oczywiście w zawodzie salowej nie ma nic złego- ale nie wymaga 5 lat studiów i ciągłego samokształcenia). 

Jak zatem być zdrowym w toksycznym kraju? To wymaga wiedzy, edukacji, rzetelności, ale przede wszystkim dużo zrozumienia i empatii. Z czym jest krucho w naszym kraju. Łatwo nam wychodzi ocenianie innych. Ale udzielenie realnej pomocy już gorzej.

Nikt jeszcze nie schudł, bo ktoś go wyśmiał, obgadał, chamsko pouczył czy okazał mu pogardę. A to właśnie spotyka osoby otyłe w naszym toksycznym kraju. Takim osobom i tak jest trudno, ale przecież mamy to zakodowane, że trzeba jeszcze dokręcić śrubę, jeszcze wetknąć szpilę. 

Przyczyny otyłości są różne. Często bardzo złożone, a nawet trudne do odkrycia. To nie tylko problem ciała, ale i psychiki. Zmiana nawyków często wiąże się ze zmianą całego podejścia do jedzenia i aktywności. A na wykorzenienie złych nawyków potrzeba czasu. Efekty zdrowej diety i ćwiczeń nie będą widoczne od razu- dlatego tak ważne jest mądre wsparcie osoby, która podejmuję próbę zmiany.

Ważna jest jeszcze jedna rzecz. Masa ciała nie świadczy o wartości człowieka! Wiem, że trudno wyrzucić z głowy obraz tak wpojony nam przez chociażby popkulturę- tej miłej grubej fajtłapy, której nic nie wychodzi, ale jest urocza i radosna. Skrycie marzy jednak żeby wyglądać tak inni. To jest dopiero toksyczne. Masa ciała nie wpływa na kompetencje w pracy, czy szkole. Nie sprawia, że ktoś jest mniej wartościowy, czy nie zasługuje na miłość przyjaźń i dobre życie. 

Problem otyłości jest więc skomplikowany. Jednak należy z nim mądrze walczyć. Jest to problem społeczny, bo koszty leczenia otyłości i jej powikłań (nadciśnienia, cukrzycy, insulinooporności, niektórych nowotworów) ponosimy wszyscy (a raczej osoby płacące składki zdrowotne). Zrzucają się Państwo między innymi na moją pensję. Dziękuję bardzo, ale proszę o podwyżkę ;) Otyłość nie jest więc sprawą indywidualną, ale zbiorową. Wiem, że panuje przekonanie, że człowiek jest kowalem swojego losu i nasz obecny styl życia skupia się na indywidualizmie. Ale w tym przypadku to się nie sprawdza.

Jakie widzę rozwiązania? Przede wszystkim edukację całego społeczeństwa. Jak tego dokonać? No cóż... Chyba dobrze by było, żeby powstała instytucja nauczająca dzieci od najmłodszych lat i przekazująca im rzetelną wiedzę, zgodną z opiniami ekspertów... Niektórzy mogą powiedzieć, że coś takiego istnieje i nazywa się "szkoła"... Ale czy rzeczywiście ktoś w tym miejscu słucha nauczycieli i ekspertów? Czy ktoś w Ministerstwie Edukacji słucha ekspertów? Skoro nie można liczyć na rzetelną edukację seksualną, to żywieniową też chyba nie. I jak wszystko w naszym życiu, kwestia otyłości rozbija się o politykę rządu. Potrzebujemy jako społeczeństwo dostępu do dietetyków i dietetyczek- odpowiednio wykształconych i przygotowanych do pracy z pacjentami. Państwo nas kształci, a potem o nas zapomina (chociaż jest w tym też wina dietetyków, że nie potrafią się zorganizować i zaprotestować. Mea culpa). 

Na koniec powtórzę jeszcze raz- nikt jeszcze nie schudł, bo został zmieszany z błotem. Presja społeczna skłoni raczej otyłe osoby do szukania szybkich rozwiązań- diet "cud", które tylko rozwalają metabolizm. Najpierw należy stworzyć dobre warunki do zmiany, a potem pomagać ludziom wprowadzać dobre nawyki. Mamy lata zaniedbań w tym temacie. Może niech ze słów Ministra wyniknie coś dobrego- zastanówmy się wspólnie, jak myślimy o osobach z problemem otyłości i jak możemy je realnie wesprzeć.

PS. Podatek cukrowy to też kiepskie rozwiązanie- znając życie ludzie szybciej zrezygnują z zakupu warzyw niż słodkich napojów. W tym temacie też jest konieczna edukacja. 

6 maja 2016

Do poczytania: "Zdrowe jelita, zdrowe życie" Joachima Bernd Vollmera + kod rabatowy do księgarni Dobreksiazki.pl dla Was!

Witajcie!
Dzisiaj mam dla Was kolejną recenzję książkową, możliwą dzięki księgarni internetowej http://dobreksiazki.pl/ W ramach współpracy otrzymałam książkę "Zdrowe jelita, zdrowe życie. Poznaj i wyeliminuj ukrytą przyczynę wielu chorób" autorstwa Joachima Bernd Vollmera- niemieckiego lekarza. Książkę możecie zakupić pod TYM linkiem. Dodatkowo księgarnia przygotowała niespodziankę nie tylko dla mnie, ale także dla Was, moich czytelników :) Jest to kod rabatowy na zakupy w księgarni, ważny do końca maja. 


Muszę przyznać, że mam co do książki nieco mieszane uczucia. Autor i ja mamy raczej odmienne poglądy co do zdrowego odżywiania i sposobu leczenia chorób przewlekłych. J. B. Vollmer pokłada dużą wiarę w naturalnym leczeniu wielu schorzeń, zdrowie ludzkie oddając w ręce "medycyny" naturalnej, domowym sposobom i innym praktykom, które współczesny świat medycyny raczej potraktuje z przymrużeniem oka. 

Zaczynając lekturę, zwróciłam uwagę na bardzo ładny wstęp, który brzmi: "W wielu rzeczach możemy być różni, lecz jedno wszyscy mamy ze sobą wspólne: pragnienie wiecznego zdrowia". I tak jak różnimi się pod wieloma względami, także nasze dążenie do zdrowia może obrać inne ścieżki. Autor przedstawia właśnie jedną z nich. Czy słuszną? Moim zdaniem, nie zawsze, chociaż oddając autorowi sprawiedliwość, często ma wiele racji w swoich poglądach i bardzo trafnie oddaje stan naszego społeczeństwa. Odpowiedzialność za zdrowie autor widziałby chętniej w naszych rękach, niż w rękach lekarzy. I nie mogę uznać, że jest to zły pomysł, ale w niektórych schorzeniach wizyta u lekarza specjalisty jest absolutnie konieczna. Także lekceważenie poglądów i ogólnie przyjętych praktyk medycznych, na rzecz sposobów wywodzących się ze starożytności lub wierzeń ludowych, brzmi po prostu nieprofesjonalnie. I nie zrozumcie mnie źle- nie twierdzę, że domowe sposoby są nieskuteczne lub głupie, ale należy podchodzić do takiego samoleczenia z dużą dozą rozsądku, wiedzy i ostrożności. Autor wielokrotnie podkreśla jednak, że przed przystąpieniem do przedstawianych przez niego kuracji, należy skonsultować się z lekarzem. 

Choć w niektórych sprawach nie zgadzam się z autorem, to muszę przyznać, że jest też kilka elementów, które i ja uważam za istotne w leczeniu czy też wprowadzaniu nowych, zdrowszych nawyków żywieniowych. Jedną z takich rzeczy jest holistyczne podejście do zdrowia człowieka, na które składa się nie tylko ciało, ale także i umysł. Zmiana często musi zajść w głowie, aby dopiero mogła objąć cały organizm. 

10 września 2015

MLEKO- pić czy nie pić, oto jest pytanie! A ja na nie odpowiadam :)

Pij mleko, będziesz wielki! Chyba żadna kapania nie miała takiego rozgłosu jak ta :) Czy słusznie? W dzisiejszym wpisie postaram się przekonać Was, że mleko nie jest złe i że warto po nie sięgać, niezależnie od wieku. Wyjątek stanowią osoby, które cierpią na nietolerancję laktozy i muszą mleko,i produkty z niego zrobione, ograniczyć lub wykluczyć z diety. O nietolerancji laktozy pozwolę sobie popełnić następną notkę :)
https://www.flickr.com/photos/thesaleswhisperer/
Przedstawię Wam popularne opinie na temat spożycia mleka, jego wady i zalety. Ja jestem zwolenniczką picia mleka, zarówno ze względu na wartość odżywczą, jak i jego smak :) Lubię mleko, mogę je pić i zachęcam do tego każdego. 

22 lipca 2015

Niedokrwistość z niedoboru żelaza. Część II.

Cześć :) 
Pora na kolejną dawkę informacji o niedokrwistości. Przed nami jeszcze trochę ogólnych informacji, a w III części skupię się tylko na zasadach odżywiania w anemii i czynnikach wpływających na wchłanianie i wykorzystywanie żelaza przez nasz organizm. 

Wiemy już czym jest niedokrwistość, jak stwierdza się ją w badaniach morfologii krwi, mogliście sprawdzić jakie jest wasze zapotrzebowanie na żelazo, a teraz pora porozmawiać o niepokojących objawach, które mogą towarzyszyć temu schorzeniu. 

Warto zaznaczyć, że nasz organizm przy niedoborze żelaza radzi sobie jak może i dysponuje po temu odpowiednimi mechanizmami. Wzmaga się wchłanianie żelaza z pożywienia i jego odzyskiwanie z czerwonych krwinek i makrofagów. 

Odczuwanie objawów również może być odroczone w czasie- nawet przy złych wynikach możemy nie odczuwać jeszcze objawów. Z drugiej strony inne osoby będą źle się czuć już przy małych niedoborach. Jest sprawa bardzo indywidualna, osoby młode są bardziej odporne na zmniejszenie stężenia hemoglobiny we krwi, w przeciwieństwie do osób starszych i dzieci. 

http://cdn15.poradnikzdrowie.smcloud.net/t/image/t/46771/niedokrwistosc-anemia-zlosliwa-przyczyny-i_3272765.jpg

7 czerwca 2015

Mała refleksja o jakości żywności

Hej!
Dzisiaj chciałabym poruszyć temat jakości. Zainspirował mnie co prawda kupiony ostatnio krem do twarzy, ale stwierdziłam, że i w przypadku żywności sprawdza się to, co zaobserwowałam.
Kupiłam krem dobrej marki, słynącej z naturalnych, dobrych składów kosmetyków. Wcześniej miałam inny krem do twarzy, z którego byłam bardzo zadowolona. Ale co sobie pomyślała Marcelina, która miała kilka ekstra złotych w portfelu i pusta tubkę kremu? Ano że kupi sobie w sumie dwa razy droższy krem. I chociaż wiem, że cena często nie idzie w parze z jakością, to dałam się na to złapać. Marzył mi się krem- cud. Ale jak to często w życiu bywa, gorszego kremu dawno nie miałam! W ogóle mojej cerze nie podpasował i plułam sobie w brodę. Krem zużyłam, no cóż, szkoda mi było go wyrzucić czy oddać.

Z żywnością jest tak samo. Myślimy, że jak kupimy drogi produkt znanej marki to będzie on zdrowy i dobrej jakości. A tu guzik! Część kosztów takich firm pochłania marketing, sama marka jest też wyznacznikiem, ile za produkt można sobie zażyczyć. Dodatkowo takie wielkie koncerny maja fundusze, które mogą przeznaczyć na tonę dodatków do żywności, które czasami do najtańszych nie należą. No i te kolorowe opakowania, te promocje, te konkursy... Takie sroki z nas czasem wychodzą ;-) Oczywiście nie mówię tu o wszystkich firmach znanych marek- to wpis z bardzo ogólną refleksją na ten temat.

2 czerwca 2015

Motywacja do treningu- inspiracje

Hej :) 
Dzisiaj mam dla Was zestaw motywacyjny! Czasami jak trafiam na coś fajnego w internecie, to zapisuję to sobie na dysku- dzisiaj pomyślałam, czemu by się z Wami tym nie podzielić? :) W tej notce skupię się na zachęcie do aktywności fizycznej, kolejną pewnie poświęcę zdrowemu odżywianiu :)

Jasne, że łatwo spędzić dzień przed komputerem/telewizorem, ale czy jeśli poświęcisz chociaż pół godziny w ciągu dnia na ćwiczenia to nie będziesz z siebie dumna/dumny?

Czasami w drodze do celu gubimy naszą motywację. Warto pamiętać dlaczego się zaczęło, fajnym sposobem jest po prostu zapisanie sobie swoich celów. 

21 listopada 2014

Równowaga kwasowo- zasadowa organizmu

Hej :)

Ostatnio tematem bardzo na czasie jest zakwaszenie organizmu. Reklamy przekonują nas, że aby przywrócić naszym organizmom równowagę kwasowo- zasadową potrzebujemy ich wspaniałych tabletek i innych specyfików. Tak naprawdę powinniśmy sięgać po prostu po odpowiednią żywność- tylko tyle, ale czasami aż tyle, prawda? ;)

Cytując za Wikipedią: Równowaga kwasowo-zasadowa - stan utrzymania optymalnego stężenia jonów wodoru w przestrzeniach wewnątrzkomórkowych i zewnątrzkomórkowych ustroju będący wynikiem licznych mechanizmów homeostazy ustrojowej.


Homeostaza ustrojowa to, prościej rzecz ujmując, równowaga naszego organizmu. W każdym momencie naszego życia, nasze ciała dążą do optymalnego stanu, który pozwoli nam na dobre funkcjonowanie w środowisku. Aby to osiągnąć przez  lata ewolucji wykształciliśmy pewne mechanizmy obronne i zapobiegawcze. Ale w czasach, gdzie pędzący świat przerasta zdolności adaptacyjne naszych organizmów pojawiają się problemy. 


Odpowiednia żywność pomoże nam utrzymać nasze organizmy w równowadze, dostarczając im potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania związków. 

http://jak-wyczyscic.pl/wp-content/uploads/2012/12/skala-ph.jpg

Prawidłowe pH naszej krwi to 7,365 (w skali 0-14). Przy pH krwi =6,95 następuje śpiączka cukrzycowa i śmierć, a pH=7,7 jest przyczyną drgawek tężyczkowych i może prowadzić do śmierci.
Nawet niewielkie wahania pH mogą mieć szkodliwe konsekwencje, choć może nie od razu tak drastyczne :) Na pewno spowoduje to jednak znacznie obniżenie wydolności organizmu i naszego nastroju. Będziemy bardziej podatni na negatywny wpływ środowiska, infekcje i stres.

Spójrzmy najpierw na elementarne składniki żywności, którymi są pierwiastki:

Pierwiastki zakwaszające
Pierwiastki alkalizujące
P- fosfor
Na- sód
S- siarka
K- potas
Cl- chlor
Ca- wapń

Mg- magnez
Analogicznie do tabelki, produkty obfitujące w pierwiastki zakwaszające organizm, będą go zakwaszać, a te o działaniu zobojętniającym będą alkalizować organizm. 

Zakwaszenie organizmu powodują:
  • Produkty pochodzenia zwierzęcego: mięsa, ryby, jaja
  • Fermentowane produkty mleczne: kefiry, maślanki
  • Produkty zbożowe: pieczywo, kasze, makarony, ryż, 
  • Cukier i słodycze, w tym czekolada i kakao
  • Syntetyczne słodziki, konserwanty, barwniki
  • Potrawy smażone
  • Herbata, kawa
  • Napoje alkoholowe
  • Leki
  • Tytoń
  • Stres
http://www.tapeciarnia.pl/tapety/normalne/118999_grill_mieso_szaszlyki.jpg

Za alkalizację (odkwaszenie) organizmu odpowiadają:
  • Warzywa i owoce
  • Kiełki
  • Nierafinowane oleje roślinne: oliwa z oliwek, olej rzepakowy, olej lniany
  • Mleko i niefermentowane produkty mleczne: jogurty naturalne
  • Naturalny miód pszczeli
  • Quinoa. amarantus, gryka, kasza jaglana
  • Zielona herbata, herbatki ziołowe
  • Umiarkowana aktywność fizyczna
http://www.tapeteos.pl/data/media/723/big/owoce_i_warzywa_2560x1600_009.jpg
Jaki jest najlepszy sposób na zachowanie równowagi kwasowo- zasadowej organizmu? Różnorodny sposób odżywiania, ze zwróceniem szczególnej uwagi na produkty odkwaszające. Niech żywność będzie nisko przetworzona, świeża i dobrej jakości. Ważne jest unikanie używek, a także dbanie o dobrą kondycję psychiczną, poprzez unikanie stresu. Nie zapominajmy również o codziennej aktywności fizycznej! :) Te wskazówki na pewno pozwolą Wam się cieszyć lepszym zdrowiem i samopoczuciem :)


25 sierpnia 2014

Do obejrzenia: Ann Cooper- What's wrong with school lunches

Cześć :) 
Dzisiejszy wpis jest zapewne pierwszym z bardzo wielu :) Chciałabym zaprezentować Wam mini wykład pochodzący z TED- myślę, że nie muszę zbyt obszernie tłumaczyć cóż to takiego. Jest to serwis zbierający inspirujące wykłady osób z różnych stron świata, na chyba każdy możliwy temat :) Wiele z nich jest również poświęconych tematyce zdrowego odżywiania. 


Dzisiaj wpadł mi w oko filmik Ann Cooper: What's wrong with school lunches. Co prawda problem ten nie dotyczy może Polski aż tak bardzo, ale skoro przejmujemy tak wiele wzorców z zachodu, może i pomysł szkolnych posiłków do nas zawędruje? W niektórych szkołach już teraz funkcjonują stołówki oraz sklepiki szkolne oferujące przeróżne dania- niestety, nie zawsze zdrowe i wartościowe. A myślę, że wszystkim znane jest powiedzenie "czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci". Nawyki zdobyte w młodym wieku towarzyszą nam już przez całe życie- niektóre poprawne, a niektóre niestety nie. 

Ann Cooper jest dyrektorem do spraw żywienia- jest misja jest prosta: poprawić jakość żywności spożywanej przez dzieci w szkołach. Wprowadziła, między innymi, bary sałatkowe w swoich placówkach, mimo wielu wątpliwości ze strony otoczenia. O złą sytuację oskarża organy państwowe i ich wpływ na komercjalizację jedzenia.  


Kiedy dorosły może mieć jakieś pole manewru w tym, co wybiera do jedzenia, to dzieci na szkolnej stołówce mają dość ograniczony wybór. Szkoła jako miejsce, w którym zdobywają wiedzę i kształtują swoje wybory podsuwa im złą żywność. 

Postulaty Ann Cooper są jasne i przejrzyste: przede wszystkim podajmy dzieciom lokalną żywność, organiczną, a nie będącą produktem przemysłowym, przyjazną dla środowiska, wolną od pestycydów i antybiotyków.

W swojej szkolnej stołówce w Berkley przetworzoną, "śmieciową"  żywność zamieniła na świeże, organiczne produkty, pochodzące od lokalnych przedsiębiorców. Wprowadziła lekcje gotowania i ogrodnictwa. 

Nie będę Wam zdradzać całego wykładu, podaję za to link to niego:

Muszę przyznać, że pod wszystkim co mówi Ann Cooper mogę się podpisać, mam nadzieję, że i Was przekona ta charyzmatyczna postać :) Doskonale widać jak bardzo zależy jej na zmianie na lepsze. 

Osobiście bardzo lubię oglądać wszelkie filmiki dotyczące odżywiania i zdrowia. To bardzo przyjemna forma "nauki" i śledzenia najnowszych trendów w zdrowym odżywianiu na świecie. Spodziewajcie się więc więcej takich wpisów :) 

21 sierpnia 2014

O składnikach pokarmowych: białka

Cześć :)
Pora na kolejną notkę omawiającą podstawowe składniki pokarmowe- dzisiaj skupię się na białkach.

Białka są polimerami aminokwasów połączonych wiązaniami peptydowymi. Wyróżniamy białka:

  • pełnowartościowe- o wysokiej wartości odżywczej, które mają dobrze zbilansowany skład aminokwasowy, tzn. zawierają wszystkie niezbędne dla nas aminokwasy; są to przede wszystkim białka zwierzęce
  • niepełnowartościowe- o niższej wartości odżywczej, gorzej zbilansowanym składzie aminokwasowym; jest to większość białek roślinnych, zawartych w ziemniakach, nasionach roślin strączkowych, w produktach zbożowych, a także w mniejszych ilościach owocach i warzywach.
Jeśli chodzi o aminokwasy to dzielimy je na dwie grupy: aminokwasy egzogenne, które koniecznie musimy dostarczyć naszemu organizmowi z pożywieniem (są to fenyloalanina, izoleucyna, leucyna, lizyna, metionina, treonina, tryptofan, walina, a u dzieci także: arginina i histydyna) oraz aminokwasy endogenne, które możemy wytworzyć z egzogennych, dlatego ich dostarczanie nie jest niezbędne. 

Aby posiłek był pełnowartościowy pod względem białek wystarczy, że połączymy produkty wzajemnie uzupełniające się w aminokwasy, np. produkty mleczne (duża zawartości lizyny) z produktami zbożowymi (mała zawartość lizyny).
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEioY1b2a85x_IFvc6Bh4jjmi3WYKeNHe4dgehwREeoXOSfa3LaoGteM4M0Ev5ZGSsN0JX886K-JmS2vwXSpJ305C3VbFm9Hhk2iYivQz2bZbnPR4Yt9FsfG59XupJa4-UfU5dLOH9HUE_FC/s1600/protein.jpg
Białko pełni kilka ważnych ról w naszym organizmie:
  1. Najważniejszą z nich jest rola budulcowa: białko jest głównym składnikiem budulcowym wszystkich tkanek, a także związków biologicznie czynnych.
  2. Funkcje reparacyjne- białko odpowiada za gojenie się ran i uzupełnianie naturalnych ubytków skóry, nabłonka przewodu pokarmowego, włosów, paznokci.
  3. Bierze udział w procesach obronnych ustroju- buduje przeciwciała.
  4. Reguluję równowagę kwasowo- zasadową organizmu- dzięki właściwościom buforującym białek.
  5. Bierze udział w procesie widzenia, dzięki białkom światłoczułym- opsynie. 
  6. Rola regulacyjna odnosi się do tworzenia enzymów (sterowanie procesami trawienia, udział w syntezie i katabolizmie związków, regulacja krzepnięcia krwi, udział w detoksykacji toksyn) oraz hormonów (regulacja metabolizmu).
  7. Rola transportująca: białko jest nośnikiem witamin i składników mineralnych, odpowiada też za transport aktywny przez błony komórkowe (pompa sodowo- potasowa).
  8. Energetyczna- dostarcza około 4 kcal z 1 g. 
Warto wspomnieć, że aby białko było wykorzystywane na funkcje budulcowe w naszym organizmie, nasza dieta musi nam dostarczać odpowiednią ilość energii, wtedy białko jest niejako chronione.

http://img444.imageshack.us/img444/651/filetyzkurczaka.jpg
Zawartość białka w produktach spożywczych:
  • mięso, wędliny, ryby: 15- 30%
  • strączkowe suche: 21- 25%
  • mleko, napoje mleczne: 1- 4%
  • sery twarogowe: 16- 21%
  • sery dojrzewające: 30%
  • jaja: 13%
  • produkty zbożowe: 7- 14%
  • warzywa, owoce: 1- 2%
Białko jest niezbędnym składnikiem w naszej diecie, a szczególnie ważne jest dla prawidłowego rozwoju dzieci, budowania masy mięśniowej, w okresach chorób i rekonwalescencji, a także w podeszłym wieku. Sięgajmy do pełnowartościowe białka i cieszmy się zdrowiem! :)

30 lipca 2014

Piramida zdrowego żywienia

Cześć! A oto i obiecana notka poświęcona piramidzie zdrowego żywienia :)

http://www.izz.waw.pl/images/stories/piramida%20zdrowego%20zywienia%20i%20normal.jpg

Mam nadzieję, że każdy z Was miał okazję zaznajomić się z piramidą- myślę, że to bardzo prosta w przekazie i przejrzysta forma zasad zdrowego żywienia.

A teraz pora na krótkie omówienie:
  1. Fundamentem naszej piramidy jest przypomnienie o codziennej aktywności fizycznej- Światowa Organizacja Zdrowia zaleca minimum 30 minut dziennie umiarkowanej aktywności fizycznej. 
  2. Najważniejsze produkty stanowią podstawę zarówno piramidy, jak i naszej codziennej diety i są to produkty zbożowe, będące źródłem węglowodanów (najlepiej złożonych). Warto sięgać po ciemne pieczywo, razowe makarony, grube kasze, płatki śniadaniowe w postaci musli. Nie zapominajmy również o nasionach roślin strączkowych!
  3. Tuż po produktach zbożowych w piramidzie znalazły się warzywa: źródło węglowodanów, błonnika, wody, a co najważniejsze wielu witamin i składników mineralnych. Sięgajmy po młode, dobrze dojrzałe warzywa, najlepiej sezonowe, gdyż mają wtedy największą wartość odżywczą. 
  4. Owoce stanowią źródło witamin, minerałów, błonnika i wody, ale również cukrów prostych, które należy ograniczać w codziennej diecie.
  5. Kolejne piętro piramidy to przetwory mleczarskie. Jak wspominałam w poprzedniej notce są źródłem białka oraz wapnia, a także witamin A i D. 
  6. Na przed ostatnim miejscu mamy mięso, ryby oraz nasiona roślin strączkowych. Ryby powinniśmy spożywać minimum 2-3 razy w tygodniu- spokojnie mogą zastąpić posiłek mięsny, podobnie jak nasiona roślin strączkowych. 
  7. Na szczycie piramidy możemy znaleźć oleje i tłuszcze, które powinny stanowić rozsądny dodatek do spożywanych potraw. Powinnyśmy preferować oleje roślinne w postaci surowej (np. do sałatek), a tłuszcze zwierzęce świetnie nadają się do smażenia, gdyż są odporne na wysokie temperatury. Do smażenia świetnie nadaje się olej rzepakowy. Często w tej części piramidy możemy również odnaleźć słodycze.
Mam nadzieję, że choć w małej części udało mi się wyjaśnić zasady rządzące zdrowym odżywianiem. Najważniejsze jest jednak ich codzienne przestrzeganie :) 

16 czerwca 2014

Żywienie człowieka: podstawowe definicje (część I)

Witajcie!
Na dobry początek zacznę od kilku podstawowych definicji. 
Sama często łapię się na tym, że intuicyjnie wiem co dane słowo oznacza, ale gdy przychodzi mi wyjaśnić to komuś innemu, pojawia się problem. Dlatego moim zadaniem, warto poznać znaczenie niektórych terminów, aby pozbyć się wszelkich wątpliwość :D
Zacznijmy od sprecyzowania czym jest żywienie człowieka: to współzależność pomiędzy pożywieniem , a ciałem człowieka na poziomie:
·         Molekularnym- czyli atomowym. To właśnie z atomów składamy się my i cały otaczający nas świat. Spożywając żywność dostarczamy naszemu organizmowi substancje, które trzymają nas przy życiu.
·         Komórkowym- atomy budują nasze komórki, czyli najmniejsze części składowe żywej materii. Komórki mają różne „specjalizacje” i funkcje w naszym organizmie. Nasz organizm cały czas zużywa komórki i zastępuje je nowymi- aby je budować, potrzebuje pożywienia.
·         Tkankowym- tkanki to zespoły wyspecjalizowanych komórek, pełniące wspólną funkcję. Poszczególne tkanki mają różne zapotrzebowanie na składniki. Choćby dlatego nasze żywnie musi być zróżnicowane.
·         Populacji- wszyscy razem tworzymy społeczności, które do rozwoju cywilizacyjnego i  przedłużania gatunku, potrzebują silnych i zdrowych jednostek. Stąd wszystkie kampanie prozdrowotne i coraz większa świadomość społeczna- zdrowy i dobrze odżywiony człowiek jest dobrym pracownikiem, rodzicem, rozwija się, tworzy, odkrywa, kształtuje świat wokół siebie.

http://weheartit.com/entry/121395642/search?context_type=search&context_user=KristinAngelova&page=2&query=food
Ponadto nauka o żywieniu musi mieć na względzie zagadnienia natury społecznej, gospodarczej, kulturowej i psychologicznej, które wpływają na dobór środków spożywczych i zwyczaje żywieniowe. Nasza przynależność do określonej grupy społecznej, regionu, a także narodu kształtuje nasze nawyki żywieniowe, pewną kulturę jedzenia, często unikalną i charakterystyczną. Nasze organizmy od setek lat podążając za naszymi nawykami, na drodze ewolucji wykształciły pewne mechanizmy, które pozwalają nam spożywać żywność najbardziej rozpowszechnioną w danym zakątku Ziemi.

http://weheartit.com/entry/121290279/search?context_type=search&context_user=keepcalmandbereckless&page=3&query=earth

Gdy nadchodzą święta, urodziny, imieniny i inne okazje skłaniające do składania życzeń, wszyscy nawzajem życzymy sobie między innymi zdrowia.
Według definicji, zdrowie to stan zupełnego dobrostanu fizycznego, psychicznego i społecznego, a nie tylko brak choroby. 

Jedzenie jest jednym z najważniejszych czynników wpływających na naszą kondycję. Między innymi dzięki niemu jesteśmy w stanie zachować równowagę między organizmem a środowiskiem zewnętrznym, prawidłowo reagujemy na zmiany w  otaczającym nas świecie i przystosowujemy się do nich.

Notka wyszła dłuższa niż mogłam przypuszczać, dlatego podzielę ją na kilka części. Zapraszam wkrótce!