Witajcie!
Niedawno wydawnictwo Galaktyka zaproponowało mi recenzję ich najnowszej książki, która premierę miała 6 kwietnia. Zatem to zupełna nowość, ale mam nadzieję, że szybko zyska rozgłos. Przed sięgnięciem po nią, trochę nie wiedziałam czego się właściwie spodziewać, ale okazało się, że zupełnie zachwyciłam się książką "Ile ważą emocje?". Bo nie dość, że jest związana z moją profesją, to jeszcze jest po prostu bardzo dobrą, mądrą książką. I szczerze uważam, że przeczytanie jej, może wnieść coś do życia każdego z nas. Bo o emocjach w naszym kraju nie mówi się za dużo, a mają one przecież wpływ na to jak wygląda nasze życie, a także odżywianie.
Autorka zaprasza nas do swojego gabinetu, pozwala nam poznać swoich pacjentów, którzy przychodzą do niej po pomoc w zrzuceniu kilku kilogramów lub poradzeniu sobie ze swoimi problemami żywieniowymi. Nie przychodzą jednak po poradę co jeść, po to zapewne udali by się do dietetyka, ale aby dowiedzieć się, co nimi kieruje, kiedy nie mogą powstrzymać się przed nadmiernym objadaniem się. Poznajemy 5 osób i ich osobistych historii i problemów. Autorka (za zgodą pacjentów) pokazuje nam fragmenty ich wspólnych rozmów, każda ramowa jest też odpowiednio skomentowana przez panią Małgorzatę. Mamy więc studium przypadku i komentarz specjalisty- to pomaga nam zrozumieć mechanizmy rządzące naszymi emocjami. Nadaje też dydaktyczny wymiar książce- myślę, że każda osoba pracująca z ludźmi powinna ją przeczytać, szczególnie osoby, które mają nieść pomoc i leczyć. Pacjenci p. Małgorzaty Kuberskiej- Kędzierskiej nie mierzą się tylko z problemem wagi, ale również innymi schorzeniami, które mają podłoże psychosomatyczne (czyli ich występowanie silnie wiąże się z emocjami, nastawieniem, psychologią człowieka, a nie tylko ze szwankowaniem fizjologii i anatomii ciała).







