Witajcie :)
Na pewno niektórzy z Was pamiętają o moim poprzednim wpisie, o nawiązaniu współpracy z firmą Hello Slim, oferującą 30 dniową kurację porannymi i wieczornymi herbatami. Jeśli chcecie przypomnieć sobie moje pierwsze wrażenia, możecie je znaleźć TU.
Na wstępie przypomnę moje stanowisko odnoszące się do oczyszczania całego organizmu, detoksu i innych zabiegów, które niekoniecznie mają po drodze ze stroną naukową odżywiania. Wierzę w to, że zrównoważona dieta i odpowiednia aktywność fizyczna, a także sprawna wątroba, to wystarczające środki aby dbać o równowagę wewnętrzną organizmu. Nasze ciała to wysoko wyspecjalizowana przetwórnia, która nawet szkodliwe związki (nie wszystkie, a także nie w każdej ilości oczywiście) potrafi przetworzyć tak, aby nie zaburzać pracy naszego wewnętrznego świata.
Co skłoniło mnie zatem do przystąpienia do współpracy? Zanim podjęłam decyzję, poczytałam o teatoxie na stronie http://www.helloslim.pl/ Zapoznałam się ze składem, działaniem, opiniami osób, które przeszły już 30 dniową kurację. Spodobało mi się to co ujrzałam- naturalne składy herbat, oparte o zioła, przyprawy i owoce, pozytywne recenzje i również informacja, że teatox powinien być elementem zrównoważonego stylu życia.
