No ale serio, co się stało z naszą odpornością? Też macie wrażenie, że wszyscy w koło non stop są chorzy albo zaziębieni, albo każdy narzeka na jakieś choróbsko? Bo ja tak. I to nie tylko dlatego, że pracuję w szpitalu ;) Ja uważam się za osobę bardzo odporną- rzadko choruję, jak już, to czasem dopadnie mnie jakieś przeziębienie- bo oczywiście nie umiem się ubrać stosowanie do pogody- zawsze za ciepło, zawsze! Ale tak patrząc np. na moją koleżankę z pracy, ona niemal tydzień w tydzień komunikuje mi, że chyba coś ją bierze- na mnie wtedy pada blady strach, bo co jeśli pójdzie na zwolnienie lekarskie?
Na szczęście dzięki wydawnictwu Galaktyka, które podesłało mi egzemplarz książki dr n. med Mirosławy Gałęckiej "Nawracające infekcje. Jak wspomagać układ odpornościowy", chyba mogę jakoś temu zaradzić. Dla Was mam więc recenzję książki, którą potem koniecznie pożyczę koleżance. Niech mnie nie straszy, że zostawi mnie samą z 500 pacjentami ;)
Bardzo trudno o dobrą książkę o odporności, która w prosty sposób opisałaby jej zawiłości- układ immunologiczny człowieka jest bowiem bardzo złożony i skomplikowany. Ja osobiście nie znosiłam się na studiach uczyć o odporności wrodzonej, nabytej, przeciwciałach, limfocytach itd. Ale Mirosława Gałęcka ujęła ten temat bardzo po ludzku- nie musicie mieć żadnej wiedzy medycznej, aby wszystko zrozumieć i sobie przyswoić. Dodatkowo styl autorki jest bardzo obrazowy, często sięga też po odniesienia i porównania z naszego codziennego życia. A wszystko dodatkowo przedstawione jest bardzo zwięźle- nie ma tu rozdziałów na miliony stron- jest to, co powinniśmy wiedzieć, dzięki czemu lektura nie zajmuje nam tygodni. Bo szczerze, chociaż czytam książki medyczne często i jestem przyzwyczajona do tego stylu pisania i żargonu, to dłuższe poradniki, po prostu mnie czasami męczą. W "Nawracających infekcjach" po prostu widać, że Pani Doktor to konkretna osoba i nie powtarza 30 razy tego samego.





