11 stycznia 2016

Nowe amerykańskie zalecenia dietetyczne USDA/DHHS

Witajcie!

Wraz z Nowym Rokiem z za oceanu dodarły do nas nowe zalecenia dietetyczne w dokumencie Dietary Guidlines for Americans, które z pewnością będą miały oddźwięk nie tylko w USA, ale także i na całym świecie. Nie od dziś wiadomo, że w Stanach prowadzi się mnóstwo badań i analiz- dzięki temu świat nauki nie stoi w miejscu :) 
http://health.gov/images/dga-2015.jpg
Pod tajemniczymi skrótami jednostek odpowiedzialnych za nowe zalecenia kryją się Departament Rolnictwa (USDA) oraz Departament Zdrowia i Pomocy Społecznej (DHHS). Pierwszy zestaw ich zaleceń opublikowano w Stanach Zjednoczonych w 1980 r. i co 5 lat, pojawiają się kolejne wytyczne, co do odpowiedniego żywienia. Są one opierane o wyniki najnowszych badań i odkryć. 

W tym roku pojawił się kolejny zestaw wskazówek odnoszących się do zasad prawidłowego żywienia. Oryginał dokumentu znajdziecie TUTAJ. Ja chcę wspomnieć o kilku najważniejszych punktach, w tym o jednym, który jest jedną z najbardziej komentowanych zmian- o zniesieniu ograniczeń w spożyciu cholesterolu.

Tak jest, cholesterol przestał być wrogiem numer jeden- zgodnie z najnowszymi wynikami badań, spożycie cholesterolu nie wpływa aż tak znacząco na proces miażdżycowy, jak do tej pory sądzono. Jest to dobra wiadomość dla miłośników mięsa i przede wszystkim jaj, których często odmawialiśmy sobie ze strachu o nadmiar cholesterolu w diecie. Ten ważny składnik naszej diety, który wchodzi w skład mózgu i wszystkich komórek ciała, buduje hormony i wspiera prawidłowe funkcjonowanie organizmu, w końcu nie będzie nadmiernie demonizowany i obwiniany o całe zło tego świata ;) 

Inne zalecenia, nie odbiegają tak bardzo od tego, co już wiemy i stosujemy:
  • tłuszcze nasycone nie powinny przekraczać 10% całodziennej energetyczności diety, czyli jest to znane nam już zalecenie, rekomendowane chociaż przez nasz polski IŻŻ,
  • należy obniżać udział cukrów dodanych (czyli przede wszystkim cukru białego i cukrów prostych), nie powinien on przekraczać 10 % kaloryczności diety- jest to kolejne zalecenie, które stosujemy również w Polsce,
  • zalecane spożycie sodu nie zmieniło się- nadal powinno oscylować w granicy 2300 mg w ciągu doby,
  • bardzo ważne jest spożywanie dużej ilości warzyw i owoców w ciągu dnia, najlepiej postawić na różnorodność, sezonowość i kolory :) im bardziej kolorowo- tym zdrowiej!
  • białko w diecie powinno pochodzić z różnych źródeł, pożądane jest nie tylko białko zwierzęce, ale i roślinne, jego najlepsze źródła to jaja, mięso (w tym ryby), mleko oraz ich przetwory, nasiona roślin strączkowych, produkty zbożowe oraz orzechy i nasiona,
  • i na koniec dobra wiadomość dla miłośników kawy- jej dopuszczalna ilość w ciągu dnia, która nie będzie powodować negatywnych skutków zdrowotnych to aż 5 filiżanek dziennie!


Jak widać Amerykanie stawiają na różnorodny sposób odżywiania, w zaleceniach zaznaczono również istotność odpowiednich porcji. Czy nowe zalecenia przełożą się na polskie- czas pokaże, jednak jest to najbardziej prawdopodobny scenariusz :) 

10 komentarzy :

  1. bardzo ciekawa informacja, muszę sprawdzić swój cholesterol (przynajmniej tak zalezała moja endo), a z kawą dobra wiadomość, bo bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto od czasu do czasu zrobić sobie morfologię i profil lipidowy- dobrze wiedzieć co się dzieje z naszym organizmem i odpowiednio reagować :)

      Usuń
  2. Hm, ciekawy wpis :) Jeżeli chodzi o cholesterol to zgadzam się, że on nie jest szkodliwy, ale mowa o tym dobrym HDL. Jeżeli będziemy jeść tłuszcze trans, czy też produkty o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych oraz jedzenie w małych ilościach warzyw, czy też owoców może spowodować podwyższenie trójglicerydów, czy też cholesterolu LDL :) Jeżeli mamy zbyt wysokie LDL, wówczas jest duże ryzyko zachorowalności na choroby miażdżycowych, dlatego też należy pamiętać o zbilansowanej diecie i aktywności fizycznej :) Niestety, Amerykanie za dużo robią badań naukowych, ale nic nie robią z poprawieniem żywienia społeczeństwa, gdyż w USA jest dużo barów fast food, ale również szybkie tempo życia powoduje, iż oni jedzą posiłki o niskiej jakości. W każdym bądź razie miażdżyca jest chorobą, która powoduje wiele czynników, również i zła dieta, która jest uboga w tłuszcze roślinne, warzywa i owoce, czy też produkty zbożowe etc. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proces miażdżycowy i LDL przestaje być obwiniany- teraz za przyczynę podaje się raczej przewlekły stan zapalny, np. w przypadku otyłosci. Oczywiście zniesienie norm na cholesterol nie oznacza, że bezkarnie możemy spożywać produkty go zawierające- nie jest on ich jedynym składnikiem :) Tłuszcze trans i kwasy tłuszczowe nasycone też są raczej na cenzurowanym.

      Usuń
    2. Nie możemy opierać się jedynie na samych badaniach amerykańskich, gdyż jest również wiele innych badań naukowych, gdzie długotrwałe złe odżywiania wpływa na wiele różnych chorób żywieniowozależnych m.in. miażdżycy, która może mieć właśnie wpływ wysokiej zawartości LDL, gdyż on zatyka nam tętnice żylne. Jest wiele różnych znanym nam polskich lekarzy, którzy potwierdzają ten fakt. Należy jednak pamiętać, że sama miażdżyca jest spowodowana "wieloma" czynnikami. Rozwój miażdżycy jest długotrwały i to należy pamiętać. Normy cholesterolu będą, gdyż tzw. przedawkowanie cholesterolu również wpływa niekorzystnie na nasze zdrowie i nie przekonują mnie te badania amerykańskie. Więcej mówią o chorobach niż je przeciwdziałają. Nadal istnieje podział cholesterolu LDL i HDL, lecz należy jednak pamiętać, że jest wiele innych chorób, które są spowodowane podwyższeniem LDL. Otyłość to również czynnik powodujący miażdżycę. Na razie nie ma opinii IŻŻ dotyczących tych że badań naukowych, które Pani przedstawiła. To samo dotyczy GMO co niby badali tak, że nie były dokładne przeprowadzone badania naukowe. Możemy i tak zakładać dużo hipotez o medycynie. Normy cholesterolu nadal będą, bo wiadomo, że cholesterol HDL jest nam potrzebny, ale należy jednak pamiętać, że LDL niesie również duże ryzyko wiele chorób. Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Dodam jeszcze, że musimy najpierw mieć stanowisko IŻŻ dotyczący cholesterolu. Jeżeli oni potwierdzą to co amerykańskie badania mówią, wówczas będziemy wiedzieć, że miażdżyca nie jest przyczyną wysokiej zawartości cholesterolu LDL. A co do jajek to my już dawno wiemy o tym, że jajka nie podwyższają cholesterolu ze względu na zawartość lecytyny i choliny. Amerykanie i tak ciągle coś wynajdują, ale należy jednak pamiętać, że należy dość ostrożnie podchodzić do aspektów badań amerykańskich :) Pozdrawiam :)

      Usuń
    4. Nie twierdzę, że każdy teraz powinien odrzucić nasze polskie normy, przewidziane dla naszej populacji i stosować się do amerykańskich, ale taka zmiana w żywieniu w Stanach, jest już pewnym zwiastunem zmian i na świecie. W Polsce prowadzi się ułamek badań, jakie prowadzi się w Stanach, poza tym to, jak te badania się wykonuje to inna kwestia. Nie twierdzę oczywiście, że nasze badania są nic nie warte, ale brak nam nadal środków i kadry do ich prowadzenia.

      Usuń
    5. Dokładnie :) Musimy czekać na stanowisko IŻŻ i wielu innych specjalistów, bo jak wiadomo, na razie IŻŻ potwierdza fakt, iż LDL jest niekorzystny dla naszego zdrowia, o ile mamy go zbyt wiele niż samego HDL oraz trójglicerydów. Mamy wiele polskich specjalistów o dużym autorytecie w zakresie nauk o żywieniu człowieka np. pani prof. Kunachowicz, czy pani Elżbieta Czarnowska-Misztal. Jak miałem zajęcia z żywienia to właśnie korzystaliśmy z tychże podręczników, które są bardzo fajne i superowo opisana problematyka żywienia. Zresztą mamy doskonałych naukowców polskich i z nich korzystajmy ;) Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Bardzo przydatne informacje :) super, że je omówiłas i przedstawilas :) rzeczywiście doniesienia o cholesterolu są ciekawe, a ze lubię jajka to cieszy mnie taka informacja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bardzo lubię kawę, więc 5 filiżanek dziennie niezmiernie mnie ucieszyło. Fajny wpis. Częściej będę go odwiedzała :)

    OdpowiedzUsuń