24 czerwca 2015

Recenzja pierwszego numeru "Be Active" Ewy Chodakowskiej

Hej ;)
Dzisiejszy wpis poświęcam nowemu miesięcznikowi, który pojawił się na polskim rynku. I prawdę mówiąc, wróżę mu świetlaną przyszłość :) Zapraszam do przeczytania moich przemyśleń!


Zwykle dość sceptycznie podchodzę do prasy kobiecej, poświęconej tematyce zdrowego odżywiania i aktywności fizycznej. Ale z czystej, zawodowej ciekawości sięgnęłam po "Be Active" i nie zawiodłam się, a wręcz przeciwnie. Poziom artykułów jest naprawdę na wysokim poziomie i nie mogłam się przyczepić, pod względem merytorycznym, do niczego, co uwierzcie mi, bardzo często się zdarza (patrzę na ciebie Women's Health!). 


Miesięcznik porusza wiele bardzo ważnych ostatnio tematów, szczególnie do gustu przypadły mi artykuły o diecie bezglutenowej oraz ekspozycji na światło słoneczne (witamina D!). Nawet artykuł o błonniku, choć to bardzo powszechny temat, jest naprawdę dobrze napisany, wyczerpująco i dokładnie. Całkiem sporo przepisów, dużo o aktywności fizycznej, ale także trochę mody i urody. Nic dodać, nic ująć :)

Bardzo fajną rzeczą, jest strona poświęcona autorom tekstów, wystarczy krótka charakterystyka i wspomnienie o ich doświadczeniu zawodowym, a człowiek wie, że nie czyta byle czego :) 

W "Be Active" każdy znajdzie coś dla siebie, tego jestem pewna. Miesięcznik jest również naprawdę miły dla oka i zachęca do przeglądania ;) No może reklamy, których moim zdaniem jest sporo, nieco zakłócają odbiór, ale rozumiem, że to też pewnie nieco obniża koszty pisma. No właśnie, jeśli chodzi o cenę, to jest to 7,99 zł, co raz w miesiącu nie stanowi aż takiego wydatku. 


No i na końcu chcę wspomnieć o najciekawszym elemencie lektury, a mianowicie, "Be Active" jest magazynem interaktywnym, po pobraniu specjalnej aplikacji, mamy dostęp do dodatkowych treści. To jest dopiero postępowość :)

Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem jeśli chodzi o ten magazyn, mam nadzieję, że dalej będzie utrzymywać tak wysoki poziom i dalej się rozwijał :D

8 komentarzy :

  1. Fajna recenzja :) Ja niestety nie czytałem tego miesięcznika, ale mam inne gazety z działem żywienia. W jednym poradniku autorka (dietetyk) napisała na temat ryb, że takiego byka walnęła w gazecie aż strach pomyśleć :D To było na temat kwasów omega-3, że w nagłówku napisano, że zapobiegają cukrzycy a w tekście napisali, że Ci osoby, które mają dużo tych kwasów, zwiększa u nich ryzyko cukrzycy. Nie wiem, czy to pomyłka redaktora, czy też ten dietetyk jest nieprofesjonalny. Są gazety, które fajne artykuły są, a nie raz są takie artykuły, że szkoda czytać.
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprawiam błąd w zdaniu "że Ci osoby" na "Te osoby". Mała pomyłka :)

      Usuń
  2. też mam magazyn:) i zamierzam go dokładnie przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja go jeszcze nie dorwałam, ale widzę, ze muszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. magazyn już mam, ale nie mam czasu go czytać :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam tego miesięcznika.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też podchodzę sceptycznie do prasy kobiecej, wolę czytać blogi w Internecie. Jeśli już to bardziej wolę kupować magazyny podróżnicze. za te 7,99 zł wolałabym kupić jakąś sałatkę albo owoce :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja powiem szczerze też chyba wolę blogi, chociaż i do nich trzeba podchodzić z pewną rezerwą. Ale muszę przyznać że BeActive pokazało się w tym numerze z dobrej strony :)

      Usuń