29 lipca 2016

Teatox z Hello Slim- czy warto po niego sięgnąć? Podsumowanie kuracji.

Witajcie :) 

Na pewno niektórzy z Was pamiętają o moim poprzednim wpisie, o nawiązaniu współpracy z firmą Hello Slim, oferującą 30 dniową kurację porannymi i wieczornymi herbatami. Jeśli chcecie przypomnieć sobie moje pierwsze wrażenia, możecie je znaleźć TU.

Na wstępie przypomnę moje stanowisko odnoszące się do oczyszczania całego organizmu, detoksu i innych zabiegów, które niekoniecznie mają po drodze ze stroną naukową odżywiania. Wierzę w to, że zrównoważona dieta i odpowiednia aktywność fizyczna, a także sprawna wątroba, to wystarczające środki aby dbać o równowagę wewnętrzną organizmu. Nasze ciała to wysoko wyspecjalizowana przetwórnia, która nawet szkodliwe związki (nie wszystkie, a także nie w każdej ilości oczywiście) potrafi przetworzyć tak, aby nie zaburzać pracy naszego wewnętrznego świata. 

Co skłoniło mnie zatem do przystąpienia do współpracy? Zanim podjęłam decyzję, poczytałam o teatoxie na stronie http://www.helloslim.pl/ Zapoznałam się ze składem, działaniem, opiniami osób, które przeszły już 30 dniową kurację. Spodobało mi się to co ujrzałam- naturalne składy herbat, oparte o zioła, przyprawy i owoce, pozytywne recenzje i również informacja, że teatox powinien być elementem zrównoważonego stylu życia. 
Na początku byłam pełna entuzjazmu w stosunku do produktów, które przyszły pięknie zapakowane i spersonalizowane. Naprawdę widać duże starania firmy wkładane w sam marketing. To mi się podoba, bo widać że Hello Slim wie jak dbać o swój wizerunek i jeśli już ktoś decyduje się na detoks, który kosztuje w sumie całkiem sporo, to nie dostaje byle czego. 

Teatox polega na piciu porannej i wieczornej herbaty. Są one skomponowane z naturalnych składników, wolne od alergenów, takich jak gluten, laktoza, orzeszki, a także, co warto wspomnieć, surowce nie pochodzą z upraw GMO. 

Herbata poranna ma za zadanie podkręcić nasz metabolizm, pobudzić nas do działania i pomóc w zachowaniu dużej aktywności w ciągu dnia oraz w spalaniu kalorii. Główne składniki mieszanki na dobry początek dnia to zielona herbata, yerba mate, dzika róża, liść eukaliptusa i guarana. Herbata jest naprawdę, naprawdę smaczna. Mimo różnych dodatków nie jest gorzka, ma bardzo egzotyczny smak. Rzeczywiście mogłam odczuć jej pobudzającą moc- zastąpiłam nią bowiem kawę i jakoś to przeżyłam :) Nie wyobrażałam sobie poranka bez kofeiny, ale z herbatką od Hello Slim w sumie funkcjonowałam całkiem dobrze. Ponadto zastąpiła mi ona bardzo mało dietetyczną kawę- z mlekiem i niestety słodzoną. Ta herbatka zdecydowanie zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie :)
Po aktywnym dniu, w celu wyciszenia i przygotowania do snu, Hello Slim proponuję nam herbatę wieczorną. Ta mieszanka działa nieco uspokajająco, pomaga pozbyć się wzdęć i oczyszcza organizm. Podstawowe składniki to mięta, trawa cytrynowa, skórka pomarańczowa, korzeń imbiru oraz hibiskus. Smak herbatki jest bardzo przyjemny, chociaż jeśli ktoś nie przepada za miętą, to chyba się z nią nie polubi- jej smak wyraźnie dominuje.

Ja, chociaż smak bardzo mi odpowiadał, nie polubiłam się z wieczorną mieszanką właśnie z powodu mięty. Mam po niej po prostu straszną zgagę. Mięta znana jest ze swojego wpływu na układ pokarmowy: wycisza go, zwalnia jego pracę, powoduje rozluźnienie, ale także nasila produkcję kwasu solnego w żołądku. I to dla mnie gwóźdź do trumny. Normalnie nie narzekam na refluks, ale wieczorem, gdy się kładę, daje on bardzo wyraźne objawy. Nie raz, podczas kuracji, budziłam się z bólem gardła. Oczywiście każdy reaguje inaczej, to że mi szkodzi, nie znaczy to, że każdemu będzie.

Efekty jednak były bardzo zauważalne. Herbata zdecydowanie pomaga pozbyć się wzdęć. Ja mam niestety nietolerancję laktozy, ale że lubię mleko i jego przetwory, to raczej nie przestrzegam diety bezlaktozowej, jeśli nie poszaleję z tymi produktami, to jedynym skutkiem są u mnie wzdęcia. A herbatka usuwa je zawodowo.

Czy zauważyłam spadek wagi? Hmmm... Może 2- 3 kilogramy. Pytanie czyja jest to zasługa- teatoxu czy też zwiększonej aktywności fizycznej- w końcu mamy lato :) A ja ostatnio przepadłam na rzecz Pokemon GO- każdy powód jest dobry żeby wyjść z domu ;) Na pewno teatox może być elementem drogi prowadzącej do utraty masy ciała, ale sama herbatka cudów nie zdziała. Dla mnie teatox to duża porcja energii z rana, fajny smak, pozbycie się wzdęć i wieczorne wyciszenie. Jedynym poważnym minusem jest moja reakcja na nieszczęsną miętę.

Muszę przyznać, że testowanie herbat od Hello Slim było interesującym doświadczeniem. Chwalę sobie wygodę tej kuracji, efekty, a ze strony czysto organizacyjnej- świetny kontakt z firmą.

Myślę, że mogę z czystym sumieniem polecić formę teatoxu osobom, które lubią różne dietetyczne nowinki, a z drugiej strony nie chcą faszerować się suplementami diety. Jestem pewna, że łącząc odpowiedni sposób odżywiania, aktywność fizyczną oraz herbaty od Hello Slim, efekty będą zadowalające :)

Mam nadzieję, że udało Wam się przebrnąć przez ten długi wpis. Wkrótce powracam do pisania o zaburzeniach odżywiania, szczególnie, że ostatnie dwa wpisy o bigoreksji i ortoreksji zdobyły Wasze zainteresowanie :)

3 komentarze :

  1. Ogólnie z chęcią wypróbowałabym te specyfiki, jednak trochę kosztują :D. PS. Też pykam w Pokemony, w końcu udało mi się wyciągnąć mojego faceta na spacery dłuższe niż max 5 km :D.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fakt, że zioła są korzystne dla zdrowia, ale zapewne cena tego produktu jest duża :)
    Czekam z niecierpliwością na kolejne posty na temat zaburzeń związanych z odżywianiem. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa relacja z kuracji. Herbata poranna - interesująca opcja, skład ma świetny :)

    OdpowiedzUsuń