Cześć :)
Dzisiaj mam dla Was bardzo lekki i przyjemny wpis. Chcę poruszyć temat wpływu sposobu odżywiania na stan skóry.
Skóra jest największym organem naszego organizmu- tak, to nie pomyłka- skóra jest ORGANEM, takim samym jak serce, mózg czy wątroba. Jest najważniejszą, naturalną barierą, która oddziela środowisko zewnętrzne od wnętrza naszego organizmu. Jest miejscem zamieszkania dobrej flory bakteryjnej, która chroni nas przed złymi patogenami, które tylko czekają na dziurę w naszej tarczy i wniknięcie w głąb organizmu. Jest magazynem tkanki tłuszczowej- chociaż czasem mogłaby już sobie darować te skrzętne gromadzenie tłuszczyku, co nie? ;) Skóra uczestniczy również w pozyskiwaniu witaminy D- poprzez umiarkowaną ekspozycję słoneczną w sezonie letnim, zapewniamy sobie odpowiednią ilość "witaminy słońca". Ładna, zadbana skóra i promienna cera są również naszą wizytówką, elementem, który jest widoczny dla każdego. Chorą wątrobę łatwo ukryć- chorą skórę zobaczy każdy.
| http://maxpixel.freegreatpicture.com/static/photo/1x/Apple-Fruit-Hand-Diet-Healthy-Green-Food-Finger-2311.jpg |
Piękna skóra jest składową genów, środowiska w którym żyjemy, naszego stylu życia, aktywności fizycznej i oczywiście naszej diety. Zanim przejdziemy do odżywiania, pozwólcie, że wspomnę jeszcze o wpływie innych czynników na skórę:
- geny- mają dość znaczący wpływ na naszą cerę, ale my niestety mamy raczej nikłe środki do ich zmiany. Nie oznacza to jednak, że możemy skapitulować i stwierdzić, że brzydka, szara cera to wina naszych genów i nic z nią nie robić!
- aktywność fizyczna- umiarkowana aktywność fizyczna będzie powodowała szybsze krążenie krwi, a także przekrwienie płytszych warstw skóry, o których świadczą piękne rumieńce ;) W czasie wysiłku krew będzie łatwiej dostarczała naszej skórze witamin, antyoksydantów i związków mineralnych.
- środowisko- wszelkie zanieczyszczenia powietrza i wody będą odbijać się na naszej skórze- jeśli tylko jest taka możliwość, warto dbać o zrównoważony, ekologiczny styl życia, tak aby nam wszystkim żyło się lepiej na naszej planecie.
- papierosy i alkohol- najwięksi wrogowie pięknej cery- alkohol będzie odwadniał naszą skórę, a dym papierosowy blokował dostęp tlenu.
- promieniowanie UVA/UVB- promienie słoneczne są tak naprawdę wrogiem naszej cery. Miłośniczki opalania pewnie się w tym momencie zasmucą, ale wytwarzana w skórze melanina, to tak naprawdę system ochronny i wołanie o pomoc. Uszkodzona skóra będzie się szybciej starzeć i łatwiej marszczyć :( Dlatego pamiętajmy o kremach z filtrem nie tylko na wczasach nad morzem, ale codziennie, nawet zimą! Oczywiście jest również kwestia syntezy witaminy D w skórze, ale wystarczy nam umiarkowana ekspozycja słoneczna przez 15- 20 minut, a nie kilka godzin :)
![]() |
| https://pixabay.com/p-1461397/?no_redirect |
- chemia w kosmetykach- czytanie składów kosmetyków powinno wejść nam w nawyk tak, jak czytanie składów produktów spożywczych. Oczywiście wiele substancji chemicznych zawartych w kosmetykach, może nie wpływać jakoś szczególnie źle na nasz organizm, czy skórę, ale może warto jednak sięgnąć po bardziej naturalne kosmetyki? Ja ostatnio też zaczęłam zwracać uwagę na składy kosmetyków i powiem Wam, że moja cera chyba się z nimi polubiła :) Po za tym mam satysfakcję, że nie wklepuję w ciało zbędnej chemii :)
- sen- nie ma co tu kryć, nasza skóra jest śpioszkiem :) Dobre 8 godzin snu będzie pozwalało na jej nocną regenerację i odpoczynek. Dodatkowo rozgrzana skóra będzie lepiej wchłaniać i wykorzystywać substancje zawarte w kosmetykach ;) Worki pod oczami czy obrzęki odejdą w zapomnienie!
