31 sierpnia 2016

Racjonalnie piękna i zdrowa w czasie ciąży, czy też cierpiąca na pregoreksję?

Witajcie :)
Powracam po prawie miesięcznej przerwie z nowym wpisem :) Podczas wakacji nieco odpuściłam sobie prowadzenie bloga, skupiłam się na odpoczynku :) Teraz wracam z nową motywacją do opracowywania nowych, ciekawych tematów :) Dzisiaj kontynuuję cykl wpisów o zaburzeniach odżywiania, pochylając się na jednym z, przynajmniej moim zdaniem, bardziej szkodliwych. To zaburzenie odżywiania nie dotyka bowiem jednej osoby, ale dwóch. Mam na myśli kobietę w ciąży oraz rozwijające się w niej dziecko. 

Pregoreksja, inaczej zwana anoreksją ciążową, jest raczej mało znanym zagadnieniem. Prawdę mówiąc ja usłyszałam o niej dopiero na studiach. Zazwyczaj mama, która dba o siebie w czasie ciąży, odpowiednio się odżywia, uprawia dozwoloną aktywność fizyczną przywodzi na myśl dobre skojarzenia. Myślimy sobie, że jest dobrą matką, ma na uwadze potrzeby dziecka, ale nie zapomina także o sobie. I tak zazwyczaj jest. Ale czasem takie zachowanie może mieć drugie dno. 
http://www.publicdomainpictures.net/pictures/50000/velka/pregnancy.jpg

Żyjemy w czasach, w których nieustannie jesteśmy popychani w stronę dążenia do ideału. Przyczyny są różne- media, presja ze strony przyjaciół czy też rodziny, bądź społeczeństwa, nasze własne motywacje. Czas ciąży nie jest wolny od tych dążeń. Pytanie, czy aby dbałość o swój wygląd i formę w czasie ciąży i po niej, nie jest czasem przesadna. Chyba najbardziej razi mnie obecność "perfekcyjnych mam" w mediach- aktorki czy dziennikarki tydzień po porodzie biegają po telewizjach śniadaniowych, pudelku i okładkach gazet z talią osy. Połóg, czyli okres po porodzie, kiedy zmiany powstałe na skutek ciąży w organizmie kobiety cofają się i wracają do stanu wyjściowego, może trwać (i zwykle trwa) dużo dłużej. Na kobiety spada zatem duża presja- wyglądać dobrze i kwitnąco podczas ciąży, ale i po porodzie może szybko należałoby wrócić do formy? 


Otóż moim zdaniem, każda kobieta przechodzi ciążę inaczej, w innym tempie "wraca do siebie". Nie należy jej poganiać, krytykować, czy też w jakikolwiek inny sposób dołować. Bo zbyt duże naciski mogą doprowadzić do pregoreksji, której konsekwencje odczuje nie tylko matka, ale i dziecko.

Termin pregoreksja nie jest oficjalnym nazewnictwem, nazwa wzięła się z połączenia słów pregnancy (ciąża) i anorexia (anoreksja). Kobieta w ciąży, która zapadnie na to schorzenie, zostanie zdiagnozowana jako cierpiąca na anoreksję. Pregoreksja jest jednak nazwą dość chwytliwą i charakterystyczną, więc często można się z nią spotkać.

Pregoreksja będzie obejmowała u kobiety w ciąży wszelkie przejawy ograniczania pożywienia, przyjmowanych kalorii, próby spalenia "zbędnych" zasobów energii, obsesyjne kontrolowanie masy ciała. Aktywność fizyczna kobiet borykających się z pregoreksją często jest nadmierna. Pozwólcie że zaznaczę w tym momencie, że racjonalne dbanie o siebie w czasie ciąży jest wskazane, ale wszystko w granicach rozsądku i w zgodzie z zaleceniami specjalistów.
https://pixabay.com/static/uploads/photo/2015/05/31/22/38/pregnancy-792742_960_720.jpg

Wsparcie ze strony najbliższych jest bardzo ważne w prewencji, ale i w przypadku wystąpienia pregoreksji.

Konsekwencje anoreksji ciążowej mogą być dotkliwe, zarówno dla matki, jak i dla dziecka:

  • Matka: u przyszłej mamy występuje większe ryzyko poronienia, może zapaść na niedokrwistość, nadciśnienie tętnicze, występuje u niej większe ryzyko depresji poporodowej, mogą pojawić się krwawienia z dróg rodnych, poród może zakończyć się cesarskim cięciem, mogą wystąpić problemy z karmieniem piersią
  • Dziecko: w przypadku kobiet z pregoreksją występuje większe ryzyko poronienia, może dojść do przedwczesnego porody maleństwa, współczynnik umieralności niemowląt jest wyższy, noworodek może mieć obniżoną ocenę w skali APGAR i niską masę urodzeniową, rozwój dziecka może być opóźniony, może mieć ono problemy z oddychaniem, prawidłowym łaknieniem, czy też wzrostem, wystąpić mogą nieprawidłowości w procesach poznawczych, zmysłowych i fizycznych.
Jak widzicie konsekwencji jest wiele, i żadnej z nich na pewno nie życzyłaby sobie przyszła mama ani jej otoczenie. Jak zwykle zalecam czujność, należy mieć oczy i serce otwarte na problemy przyszłej lub świeżo upieczonej mamy. 

2 komentarze :

  1. Bardzo przydatny wpis i garść rzetelnych informacji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyśmienity post :) Super omówione problemy związane z żywieniem. Bardzo cieszę się, że tacy blogerzy uświadamiają, jak ważne jest zdrowe żywienie, nawet u kobiety w ciąży. Takie posty dostarczą ważne informacje, które pozwolą na uniknięcie błędów związanych z wadliwym żywieniem. Odnosząc się jeszcze do zaburzeń odżywiania, ostatnio przez przypadek weszłem na jednym z blogów jakiejś nastolatki i napisała na temat diet motylkowej, czy baletnicy. One polegają na spożywaniu raz 100 kcal, 200 kcal, innym dniu 500 kcal. Jeszcze jakieś głodówki. Jestem przerażony tym, jak nastolatki zamiast kierować się zdrowym i racjonalnym odżywianiem, wolą kierować się dietami, które nie tylko szkodzą, a nawet doprowadzają właśnie do zaburzeń odżywiania, o czym już wielokrotnie Marcelina pisałaś ;) Pozdrawiam.
    Patryk ;)

    OdpowiedzUsuń